Zuzia rehabilitację rozpoczęła mając 14 dni. Na początku przychodziła do nas Pani Beatka (rehabilitantka szpitalna) pokazywała nam jak mamy ćwiczyć rączki i nóżki.. Rozpoczęliśmy również rehabilitację metodą Vojty. Jednak ze względu na duże uszkodzenia mózgu u Zuzi pojawiło się wzmożone napięcie mięśniowe, z którym walczymy do dziś . Jej nóżki nie dosięgały podłoża, ale to dopiero był początek… wręcz cisza przed burzą.

Spastyka wdarła się na całe malutkie ciałko naszej córeczki. Ciągłe rozluźnianie i masaże to praca jaką musimy wykonywać. Korzystamy również z hydromasażu , który pomaga rozluźnić Zuzię. Niestety nie mamy go w domu więc musimy jechać prawie 15 km.

Ze względu na dużą niepełnosprawność Zuzi jeździmy równieżna rehabilitację wzroku, korzystamy z pomocy logopedy, i wielu innych specjalistów, którzy pomagają nam w pracy nad rozwojem Maleńkiej. Najgorszy w tym wszystkim jest brak wspólnego kontaktu.. Zuzia bardzo słabo reaguje na dźwięki, kiepsko również wodzi wzrokiem, nie chwyta zabawek, nie wkłada sobie rączek do buzi i nie robi wielu innych rzeczy, które już dawno robią jej rówieśnicy… jest zamknięta w swoim świecie i trudno jest nam ją z niego wydostać mimo ciągłego mówienia do niej, przytulania, śpiewania, głaskania, pokazywania zabawek itd..

W rozwoju przeszkadza nam również Zespół Westa czyli padaczka lekooporna. Jest nad wyraz uciążliwa tym bardziej, że silniejszy atak niszczy nam utorowaną już drogę w mózgu i całą pracę zaczynamy od nowa.

Zuzia jest intensywnie rehabilitowana. W domu ćwiczę z nią ja, czasami trafi się jakaś dobra dusza do pomocy w postaci wolontariuszki, ale teraz to już rzadkość…Zuzia wykonuje ćwiczenia trudne, wymagające od osoby ćwiczącej dużego zaangażowania czasu oraz sił. Ponieważ Zuzia nadal nie robi żadnych postępów to ta praca jest jeszcze trudniejsza i łatwo przy niej o zniechęcenie. Dzięki akcji „Panny Młode” zakupiliśmy viofor, mamy również lampę biotron, którą naświetlamy Zuzię, dostaliśmy matę ozonową od Fundacji Jurka Owsiaka. Dzięki Państwa pomocy zakupiliśmy materace, piłki, wałki, kliny, poduszki , za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni i bardzo dziękujemy. Teraz marzy nam się stół do ćwiczeń, fotelik…

 
   
Done by Hanibal 2008 | All rights reserved